14 stycznia 2014

I Odcinek Specjalny

Collegium Magicae
Uprzejmie zaprasza wszystkich zainteresowanych, na serię odcinków specjalnych :)
Lepiej trzymajcie się czegoś, bo będzie się działo :p
Na początku była ciemność, a później… Później zapaliło się na środku takie niewielkie światełko. Nie bardzo wiadomo było po co one, ale szybko wszystko się wyjaśniło.
— Nazywam się Eve Rowindale i chciałam serdecznie powitać wszystkich zainteresowanych! — Na środku plamy światła pojawiła się niewysoka, pulchna dziewczyna o szerokim, miłym dla oka uśmiechu, skrzących oczach i twarzy mogącej należeć zarówno do nastolatki jak i do o wiele starszej osoby. — Widzę, że zaproszenia dotarły. — Uśmiech wciąż nie znikał z okrągłej twarzyczki. — Cieszę się wielce i mogę zacząć pierwszy z odcinków specjalnych, który chciałam zadedykować Meth. Oczywiście wiem, że było kilka więcej zamówień, ale ponieważ jej obiecałam już dawno, tak więc od tego zaczniemy. — Dziewczyna odkaszlnęła obciągając zarazem błękitną bluzę w jaką była ubrana. — Kochana Meth, abyś mogła nieco nacieszyć się obecnością twego ulubieńca, ten odcinek poświęcam właśnie jemu. — Eve klasnęła w dłonie i tuż obok niej pojawił się nieco zdezorientowany czarnowłosy chłopak. Wyglądał jakby właśnie wyciągnięto go z łóżka. Wciąż tarł zaspane oczy i raz, po raz ziewał.
— Eeeeee… — Wyszeptał rozglądając się po widowni.
— Nie „eeeeee”, Danielu tylko dzień dobry. Chyba nie muszę uczyć cię dobrych manier. — Eve poklepała nowo przybyłego po ramieniu.
— Wyciągnęłaś mnie spod kołdry. — Mina chłopaka wyrażała dosadnie co o tym wszystkim myśli.
— Jest południe. To nie zdrowe tak długo spać. Poza tym dziś jest twój dzień. Zgodnie z życzeniem tej oto Meth, oddaję ci scenę. — Eve wskazała palcem na dziewczynę siedzącą w pierwszym rzędzie, po czym ukłoniła się z gracją i zniknęła w obłoczku zielono-bordowego dymu.
— Co?! — Daniel wpatrywał się w miejsce, gdzie jeszcze przed chwilą stała Rowi. — No wiesz co! Jak możesz! Phi! — Zdenerwowany poprawił potargane włosy, po czym odwrócił się w stronę widowni. — Wybaczcie kochani, ale tak to już jest kiedy jest się wymysłem pisarki od siedmiu boleści. Myśli, że może z człowiekiem robić co zechce, a ja przecież jestem bohaterem z atramentu i papieru, to jest w sumie z kodu, tfu znaczy z krwi i kości! — Sokół pokręcił głową po czym spojrzał na wskazaną przez Eve dziewczynę. — To dla ciebie dzisiejszy odcinek prawda? — Kiedy pannica pokiwała głową, westchnął i przywołał na usta najbardziej uroczych spośród uśmiechów. — Nie traćmy zatem czasu! — Pstryknął palcami i po chwili wyglądał już znacznie porządniej. Ubrany był teraz w skórzane spodnie, glany, białą, lnianą koszulę, na którą narzucił skórzany płaszcz sięgający prawie do kostek. Także fryzura nieco się zmieniła. Włosy sięgały do ramion i były czarne jak smoła.
Kiedy ponownie pstryknął palcami, światło zgasło i znów zapanowała wszechogarniająca ciemność.
— Uważasz mnie za kretyna?! — Dwudziestoletni Daniel poprawił przewieszony przez plecy miecz. — Przecież doskonale wiem, że chcesz wciągnąć mnie w pułapkę Damianie. Powiedz ile ci obiecali za wyłączenie mnie z rajdu? — Trzymając dłoń za plecami, konstruował zaklęcie, tak aby dwumetrowy dryblas o imieniu Damian, nie mógł się połapać.
— Wcale nie prawda! — Odpowiedź wielkoluda jak zawsze brzmiała na poziomie przedszkolaka. — Naprawdę to tam widziałem sakwę zwycięstwa!
— Myślisz, że ci uwierzę?! — Zaklęcie było gotowe. Wystarczyło tylko odpowiednio się ustawić.
Daniel wiedział, że jego dawny partner od sparingów kłamie w żywe oczy. Wielkolud nie był dobrym aktorem i może gdyby wcale się nie odzywał, Sokół dałby się prowadzić prosto w pułapkę. Niestety, kiedy pierwsze słowa opuściły jego szerokie usta, czarnowłosy doskonale wiedział co się święci. Jego rywale chcieli wyeliminować największe zagrożenie.
Sokół dłużej nie czekał i gdy zniecierpliwiony dryblas sięgnął po swój miecz półtora-ręczny, szybko rzucił zaklęcie obezwładniające. Damian padł na ziemię jak ścięte drzewo, broń wylądowała tuż obok niego.
— Mówiłem, że nie jestem kretynem. — Sokół uśmiechnął się mściwie. — Jak przyjdą po ciebie, powiedz, że przekazuję Jureczkowi najszczersze pozdrowienia. — Na pożegnanie przyłożył koledze dłoń do czoła i wyszeptał zaklęcie. Na skórze bardzo szybko pojawiła się wysypka układająca się w słowo „osioł”. Zadowolony z siebie otrzepał dłonie i ruszył w przeciwnym kierunku do tego, gdzie kierował go Damian.
Używając zaklęć wyciszających, przemknął obok drużyny Anieli. Laska choć była blondynką miała niesamowity zmysł zabójcy. Jej krwiożerczość hamowały jedynie reguły szkoły, ale i tak lubiła się znęcać nad słabszymi uczniami.
Daniel wolał nie ryzykować. Odkąd nie zgodził się pójść z nią na randkę, ze wszystkich sił starała się mu dopiec.
— Gdzie mogliście schować tą paskudną sakwę? — Myśli krążyły po głowie, kiedy sam starał się jak najszybciej dotrzeć w jakieś bezpieczne miejsce.
W tym roku profesorowie przeszli samych siebie. Ostatni rajd w Mazowieckim Collegium Magicae okazał się naprawdę pomysłowy. Oprócz przeszkód zamontowanych przez wykładowców takich jak wilkołaki, demony, drapieżne harpie, minotaury i cały szereg innych bestii pochodzących z mitologii greckich, były tu też pułapki, labirynty, ruchome piaski i kilka innych przyjemności. Wszystko oczywiście wiązało się z materiałem szkolnym, który zdążyli przerobić przez trzy lata. Nic więcej, nic mniej. Tylko to.
Daniel po raz kolejny rozejrzał się w poszukiwaniu jakiejś kryjówki. Niestety w pobliżu nic nie znalazł. Ciężki, skórzany płaszcz coraz bardziej dawał mu się we znaki. Majowa pogoda, była w tym roku wyjątkowo ciepła przez co na czole chłopaka co chwila pokazywały się kolejne kropelki potu.
— Do diaska z tym słońcem. — Wymruczał niezadowolony. Chustką, którą dostał od Dagmary, wytarł spocone czoło, po czym z powrotem schował ją do kieszeni.
Kiedy rozmyślał w którym kierunku udać się następnie, coś zaszeleściło niedaleko miejsca, gdzie stał. Powoli, bez gwałtownych ruchów sięgnął po miecz. Zaklęcia były przydatne, ale nic nie mogło zastąpić dobrej broni.
Czekając na wciąż zbliżającego się gościa, Daniel ustawił się w pozycji bojowej. To co wyszło z krzaków, przeszło jego wszelakie oczekiwania. Przed sobą miał piękną, długowłosą dziewczynę o bladym licu, wąskich, różanych ustach i włosach koloru promieni słońca. Dziewczyna mocno utykała trzymając się za krwawiący bok. Wyglądała jakby przy następnym kroku miała paść zemdlona.
Minęła chwila nim blondynka zorientowała się, że oto trafiła na człowieka. Zatrzymała się w pół kroku i od razu sięgnęła po przytroczony do uda sztylet, mamrocząc zarazem spierzchniętymi ustami jakieś zaklęcie.
Daniel zareagował intuicyjnie. Wbił miecz w ziemię, po czym za pomocą obu rąk, skonstruował zaklęcie obronne. Blado-niebieska kula otoczyła jego ciało cicho trzeszcząc i migocząc.
Dziewczyna nie miała siły skończyć swojego zaklęcia. Upadła na kolana upuszczając broń.
— Le do thoil, mo fear maith, a mharú dom roimh a chur ar na daoine eile aire a thabhairt dom.[i] — Szmaragdowe oczy dziewczyny, powoli się zamykały. Słowa wypowiedziała ostatkiem sił, po czym zemdlona padła na ziemię.
Daniel nic nie zrozumiał, ale widząc desperację z jaką starała się mówić, postanowił jej pomóc. Może był to kolejny egzamin, a może dziewczyna trafiła tu przypadkiem z nie znanych mu powodów.
Zdjął zaklęcie ochronne, schował miecz do pochwy, po czym powoli i zachowując niezwykłą ostrożność, podszedł do nieprzytomnej.
Dziewczyna była niesamowicie blada. Szkarłat przeciekający przez zieloną koszulę i ściekający na brązowe, skórzane spodnie, powiększał się z każdą chwilą.
Sokół rozejrzał się, by upewnić się czy dziewczyna nie jest jedynie zasadzką szykowaną na niego. Nie zauważył nic podejrzanego, dlatego ukląkł przy rannej i wziął się za opatrywanie rany.
Dziura w prawym boku wyglądała naprawdę groźnie, co gorsza musiała mieć kilka dni. Brudny i całkowicie przesiąknięty kawałek płótna, niemal wrósł się w ciało. Daniel ostrożnymi ruchami zerwał płótno, a ranę przemył zdrowym strumieniem whisky, którą nosił w piersiówce.
Dziewczyna syknęła przez sen i szybciej zaczęła oddychać. Ból musiał być naprawdę nie do zniesienia skoro nawet zemdlona go odczuwała.
Ostrożnie, uważając by do rany nie dostał się żaden bród, Sokół zdjął z szyi swój wspomagacz, odkaził go, a następnie ułożył na ranie dziewczyny. Szepcząc zaklęcie przyłożył do ciała zemdlonej obie dłonie. Zielonkawe światło mocy uzdrawiania, zaczęło przesiąkać w tkanki powoli łącząc je ze sobą.
Chłopak trwał w takiej pozycji dobre kilkadziesiąt minut nim rana nieco się zasklepiła. Nie mając więcej mocy, ani odpowiedniego przeszkolenia medycznego, wyczerpany Daniel, przywołał ostatkiem mocy apteczkę. Walcząc z silnymi zawrotami głowy, odszukał nić i igłę, którą następnie zszył nieuleczony fragment rany. Nie był to najlepszy ze szwów, ale przynajmniej zablokował krwawienie.
Upił łyk alkoholu, po czym resztkę wylał na szew. Kiedy rana nieco podeschła obficie nasmarował ją maścią, a następnie obandażował grubą warstwą świeżego płótna.
Kryzys został zażegnany. Dzięki niemu dziewczyna przynajmniej się nie wykrwawi i będzie mogła opowiedzieć mu kim jest i co tu robi. Oczywiście jeśli mówi w jakimś znanym mu języku.
Nie mając więcej siły magicznej, wytarł swój wspomagacz o spodnie, po czym założył go z powrotem na szyję.
Dziewczyna poruszyła się niespokojnie i gwałtownie otworzyła oczy. Widząc nachylonego obok niej Daniela, chwyciła za sztylet i zaczęła nim wymachiwać.
— Bog ar shiúl nó blas a fháil ar mo lann![ii]
—    Spokojnie, nic ci nie grozi. — Daniel uniósł dłonie w obronnym geście.
Blondynka przyglądała się Sokołowi przez dłuższa chwilę, nim w końcu postanowiła opuścić broń.
— Jestem Daniel, a ty? Mówisz w ogóle po polsku? — Przedstawiając się chłopak pokazał na siebie.
Dziewczyna musiała zrozumieć ponieważ od razu pokazała na siebie i odpowiedziała.
— Lessien Silimaurë. — Wąskimi i niezwykle długimi palcami wskazała na siebie. — Go raibh maith agat as do chabhair. Táim anois i do fiach.[iii]
— Kim jesteś? Rozumiesz mnie? — Daniel mówił powoli jakby to miało w czymś pomóc.
Dziewczyna zaśmiała się perliście, po czym podniosła się z ziemi.
— Tá daoine tú uaireanta i ndáiríre gleoite. Arís, go raibh maith agat as a shábháil mo shaol. Ní fheicfidh mé dearmad. Slán Daniel.[iv] — Lessien pocałowała Sokoła w policzek, po czym, zniknęła między drzewami.
Chłopak chciał nawet ją gonić, ale coś — zapewne czar blondwłosej — spowodował, że przez kilka minut nie mógł się ruszyć. Został sam, a jedynym wspomnieniem po przygodzie z nieznajomą, była czerwona plama krwi na ściółce i…
— Złota sakwa? — Zdumienie chłopaka nie miało granic. Oto właśnie wygrał wiosenny rajd w Mazowieckiej Wyższej Szkole Magii i Czarodziejstw Collegium Magicae.
— Brawo! — Eve pojawiła się obok Daniela głośno klaszcząc w dłonie. Tłum na sali dołączył do oklasków. — Nie spodziewałam się, że wypadniesz tak dobrze. — Poklepała Daniela po plecach. — Dobrze ci w skórach. — Puściła do niego oczko uśmiechając się szeroko.
— A dziękuję, dziękuję. — Chłopak pstryknął palcami i znów wyglądał jakby właśnie wyciągnięto go z łóżka. — Starałem się jak mogłem, aby nikogo nie zanudzić. Mam nadzieję, że mi wyszło.
— Z pewnością. Powiedz mi jeszcze co to był za fragment?
— No wiesz, sama go wymyśliłaś!
— Przestań się ze mną kłócić, bo ci włosy w uszach dopiszę! — Rowi żartobliwie pogroziła Danielowi palcem.
— Tylko nie to! — Chłopak odpowiedział na atak, udawanie wystraszoną miną. — Już będę grzeczny. Fragment, który wspólnie przed chwilą przeżywaliśmy, był zamierzchłym wspomnieniem. Ostatni rok w Mazowieckim Collegium.
— Wspomnienie. Hmmm…. Wypadło całkiem zacnie. Podobało mi się. Ale jeszcze nie zadecydowałam po której stronie barykady będziesz stał, więc bądź grzeczny.
— Tak jest her general! — Daniel zasalutował Eve, po czym zniknął.
— I oto nastał koniec dzisiejszego odcinka specjalnego. — Dziewczyna ukłoniła się z gracją. — Mam nadzieję, że się wam podobał i żwawo będziecie komentować. Ja się z wami żegnam i uciekam. Czas wziąć się za historię właściwą, w końcu sama się nie napisze. — Uśmiechając się w iście diaboliczny sposób, znów rozpłynęła się w zielono-bordowym dymie.
Światło zgasło i znów nastała ciemność.




[i] Proszę dobry człowieku, zabij mnie zanim tamci się mną zajmą.
[ii] Odsuń się albo posmakujesz mojego ostrza.
[iii] Dziękuję za pomoc. Jestem teraz twoją dłużniczką.
[iv] Wy ludzie bywacie czasami naprawdę uroczy. Jeszcze raz dziękuję za uratowanie mi życia. Nigdy ci tego nie zapomnę. Żegnaj Danielu.

25 grudnia 2013

WYNIKI IV Konkursu

      CUD! Normalnie Świąteczny Cud! Kochani bardzo, ale to bardzo przepraszam za tak niesamowitą zwłokę. Niestety los potoczył się jakoś zupełnie, nie tak jak zaplanowałam. Najpierw utrata pracy, później wyjazd do Holandii i postanowienie pozostania tam znacznie dłużej. Wszystko sprzeniewierzyło się przeciwko ogłoszeniu wyników, jednakoż nastał ten dzień. Dziś kochani mam zaszczyt przedstawić wam pokrótce wyniki czwartego z kolei konkursu na Świecie Magii Collegium Magicae. Nie przedłużając zbytnio przechodzę do meritum.

I miejsce - Aneta Marcińczyk
II miejsce - Alex705
III miejsce egzekwo - Jakub Ferborg; Katarzyna Radwańska

      Zwycięzcom serdecznie gratuluję! Nagrody niespodzianki zostały już zapakowane i czekają na wysłanie, które nastąpi tuż po świętach. Mam nadzieję, że wybaczycie mi te jakże długie oczekiwanie.

      A teraz czas na krótką informację dotyczącą konkursu. Kochani nadesłaliście w sumie 10 prac, które były naprawdę na wygórowanym poziomie. Ciężko było wybrać te najlepsze, ale w końcu mi się udało. Jeszcze raz gratuluję zwycięzcom! 

      Z dniem dzisiejszym rozpoczynam także na swym blogu zupełnie nową zabawę. Gra polegać będzie na tworzeniu odcinków specjalnych według waszych pomysłów. Każdy z was będzie mógł wymyślić swojego bohatera, a także zaproponować sytuacje w jakiej chciałby się znaleźć. Najciekawsze pomysły będę przekuwała na notki i wystawiane ku uciesze publiki. Aby wziąć udział w zabawie wystarczy uzupełnić poniższy formularz.

Imię:
Nazwisko:
Wygląd:
Status:
Dar:
Sytuacja:

Przykładowe uzupełnienie

Imię: Ewa
Nazwisko: Utrata
Wygląd: Półdługie czerwone włosy, niebieskie oczy, 164 cm wzrostu, sylwetka puszysta
Status: uczennica
Dar: zmiana kształtu
Sytuacja: Zabawna przygoda podczas lekcji.

      Mam nadzieję, że wielu z was przyłączy się do zabawy. Pierwsze odcinki specjalne pojawią się już niebawem :) Pozdrawiam i do następnego razu.


28 lipca 2013

Końcówka IV Konkursu na Świecie Magii CM

Kochani blogowicze! Oto nastał koniec, bo początek był już dawno :) A tak całkiem na poważnie to nadszedł czas, aby ogłosić iż IV KONKURS na Świecie Magii Collegium Magicae zbliża się ku końcowi. Wszyscy, którzy się zgłosili mają czas oddać swoje prace do przyszłej niedzieli (04.08.2013 r.). Przypominam iż do wygrania mam wciąż pokaźny zestaw nagród :P Chętnych spóźnialskich zapraszam i namawiam do pisania króciutkich, bo zaledwie 5 stronicowych wakacyjnych przygód. Każdy dzisiaj wam to powie, że fajna przygoda to samo zdrowie :p Tak więc piszcie, piszcie, piszcie!!! Niech klawiatury pójdą w ruch, a zabawa trwa :D



1 lipca 2013

Wywiader z Martyną Raduchowską!

                Kochani czytelnicy! Magiczna Bracio! Dziś nastał oto wspaniały dzień, bowiem na Świecie Magii CollegiumMagicae za chwilę zostanie opublikowany wywiad z Martyną Raduchowską – autorką książki pt. „Szamanka od Umarlaków”. Tym, którzy nie mieli jeszcze okazji przeczytać owego dzieła, serdecznie polecam, bo naprawdę warto. Być może już niebawem znów będziecie mogli wygrać książkę z podpisem autorki :). Jeśli oczywiście Martyna znów uczyni mi tą przyjemność i zgodzi się podpisać swoje dzieła :).
                Na razie jednak zostawmy te sprawy i przejdźmy do meritum. Życzę wam miłej lektury i liczę na wasze komentarze :).

 Rowindale: Witaj Martyno. Jestem ci wielce wdzięczna za poświęcony mi czas. Mam nadzieję, że pytania nie będą zbyt męczące. Niestety mam małe doświadczenie w przeprowadzeniu wywiadów, więc z góry przepraszam za ewentualne zgrzyty :p

Martyna: Kiedyś musi być ten pierwszy raz, co nie? Cieszę się, że padło akurat na mnie. I nie ma się czym stresować, ja nie gryzę… zbyt mocno :) Głęboki wdech i jedziemy z tym koksem.

R: Na początek chciałam ci zadać niezwykle nurtujące mnie pytanie. Od czego zaczęła się Twoja przygoda z pisaniem?

M: Od momentu, w którym postanowiłam zostać pisarką, a miałam wtedy jakieś 12 lat, zaczęłam namiętnie skrobać do szuflady. Udało mi się spłodzić ogromniaste tomiszcze, pierwszą część siedmioksięgu. Ma się rozumieć, jednotomowe powieści nie interesowały mnie w ogóle, nie widziałam najmniejszego sensu w pisaniu czegokolwiek, co nie byłoby sagą, a każdą wzmiankę o opowiadaniu zbywałam pogardliwym prychnięciem. I tak to sobie trwało, szuflada powoli wypełniała się wzmiankowaną sagą, a ja, siedząc przed komputerem i klepiąc w klawisze, za cholerę nie wiedziałam, dokąd moja własna fabuła właściwie zmierza. Mnożyłam wątki, wprowadzałam kolejnych bohaterów, bo wydawało mi się, że na tym to właśnie polega, że im więcej, tym bardziej epicko. Doszło nawet do tego, że sama zaczęłam się gubić w dziesiątkach postaci. Nic zresztą dziwnego, bo jedna do drugiej była podobna jak dwie krople wody. Jak pisałam o kobiecie, to koniecznie pięknej tak, że dech zapiera, jak o facecie, to przystojnym, że miękną kolana, jak krew się lała, to całymi potokami (z opisów wynikało, że człowiek ma jej w sobie nie mniej niż 20 litrów), a jak łączyłam wątki w intrygę, to w tak zawiłą i tajemną, że sama nie miałam pojęcia, o co w niej właściwie chodzi…

A potem mi przeszło. Dotarło do mnie, że aby pisać, niezbędny jest pomysł, a pióro zaczęłam szkolić na kultowych ZakuŻonych Warsztatach Fahrenheita. Bezcenne doświadczenie. Teksty, które wtedy spłodziłam, można przeczytać o, tutaj: http://fan-dom.pl/2013/06/08/czerwiec-z-martyna-raduchowska-z-zakuzonych-warsztatatow-fahrenheita/

R: Skąd wziął się pomysł na „Szamankę”? Czy coś konkretnego było dla ciebie inspiracją, która zapoczątkowała proces powstania tak wyśmienitej lektury fantasy?

M: Moją bohaterką miała być dziewczyna, która jest przyzwyczajona do wszechobecnej magii, bo wychowana w rodzinie czarodziejów. Chciałam, by świadomie i dobrowolnie odrzuciła magiczne życie, by marzyła o normalności, zwyczajności, które okażą się nieosiągalne z powodu nadprzyrodzonego daru. Dumając nad tym, jaki dar ma największy potencjał, by pokrzyżować dziewczynie szyki, doszłam do wniosku, że umiejętność rozmawiania z umarłymi będzie idealna. I tak to się zaczęło.

R: Ile czasu zajęło ci napisanie „Szamanki od Umarlaków”?

M: Z tego, co pamiętam, pięć miesięcy.

R: Czy pisałaś z myślą o wydaniu książki, czy dopiero na końcu stwierdziłaś, że to coś co z pewnością spodoba się setkom czytelników?

M: Książki ode mnie wręcz zażądano J Podczas wdrażania poprawek do opowiadania „Shade” pracująca ze mną redaktorka oświadczyła, że najwyższy czas napisać coś dłuższego. Wygrzebałam więc stary tekst i zaczęłam kombinować, wymyślać bohaterów, rozbudowywać fabułę. I próbowałam wtedy raczej nie myśleć o tym, jak czytelnicy odbiorą mój książkowy debiut, wyobrażenie ich reakcji było zbyt onieśmielające, dlatego konsekwentnie wypierałam je ze świadomości.

R: Zauważyłam w Twoim dziele ciekawy sposób kreowania postaci. Wiele bardzo przypadło mi do gustu, ale najbardziej trójka z nich. Czy wiesz o kim myślę? :P

M: Hmm, hmm, hmm… Strzelam: Kruchy, Tekla, Ida? :)

R: Trafiłaś w dziesiątkę :D. Uwielbiam ich pod każdym względem, od osobowości po czubki głów :P Przejdźmy jednak dalej. Personifikacja pecha jest dla mnie niesamowitą inspiracją. Skąd wpadłaś na taki pomysł?

M: Pech ma bardzo ważną rolę do odegrania, choć wpadłam na nią już po tym, jak wprowadziłam jego wtręty do narracji. Początkowo miał być to zabieg czysto humorystyczny, jednak już po kilku stronach zaświtał mi w głowie pewien szatański plan… o którym nie wolno mi mówić zbyt szczegółowo, bo spojlery to rzecz haniebna ^^ W każdym razie wszystko wyjaśni się w drugim tomie.

R: Czy któraś z postaci istnieje w realu? To znaczy, czy Twoi znajomi czytając „Szamankę”, mogą odnaleźć siebie?

M: Pierwowzorem Tekli jest moja siostra, która język ma ostry jak brzytwa. A sposób mówienia ciotka Idy odziedziczyła po mojej ówczesnej redaktorce, która bardzo często zwracała się do mnie w trzeciej osobie. Kruchy również został powołany do życia na czyjś obraz i podobieństwo, co uwydatni się zwłaszcza w kontynuacji, ponieważ tam łowcy będzie zdecydowanie więcej. Ida natomiast to po części ja. Odziedziczyła po mnie charakter, cięty język, zamiłowanie do psychologii. Choć tego nie planowałam, okazuje się, że moja bohaterka jest do mnie dość znacząco podobna.

R: Wiem, że o pewne rzeczy nie należy autora pytać, ale bardzo ciekawi mnie jak zbudowałaś świat „Szamanki”? Na czym stawiałaś jego konstrukcję?

M: Przede wszystkim wybrałam taki świat przedstawiony, w którym swobodnie mogłabym się poruszać, a zatem padło na moje rodzinne miasto. Reszta rozrastała się jakoś tak sama z siebie, naturalnie i na bieżąco, podczas opisywania kolejnych scen. Choć od początku miałam plan fabuły, to dość elastyczny i wiele rzeczy zwyczajnie wychodziło w praniu. Inaczej sprawy miały się z kontynuacją, którą miałam zaplanowałam w najdrobniejszym szczególe prawie cztery lata przed tym, jak zaczęłam ją wreszcie uskuteczniać, i konsekwentnie trzymałam się swojej wizji.

R: Z pewnością wielu z czytelników w przyszłości również chciałoby coś napisać i być może wydać. Stąd moje następne pytania. Czy zechcesz zdradzić nam kulisy powstawania takiej książki? Czy w skrócie opowiedziałabyś jak wygląda taki proces oraz kto może brać się za pisanie, a kto raczej powinien odpuścić?

M: Powiem tak: nikt sam nie jest w stanie ocenić, czy jego pisanina do czegokolwiek się nadaje. Ja miałam wielkie szczęście, że trafiłam na ZakuŻone Warsztaty Fahrenheita, gdzie grono doświadczonych i kompetentnych osób, z których co najmniej kilka było (i nadal jest) zawodowymi redaktorami, oceniało i komentowało zamieszczone na forum teksty. Konstruktywna krytyka to coś nieopisanie cennego, inaczej autor in spe nie ma szans na rozwój. Wszystkim aspirującym pisarzom fantastyki gorąco polecam wizytę na Forum Fahenheita, bo zdaje się, warsztaty nadal są tam prowadzone.

Co się zaś tyczy samej książki, zanim ta się ukaże, gotowy tekst musi zostać zredagowany. Redaktor wskazuje wszelkie fabularne i językowe zgrzyty, wytyka błędy logiczne, podsuwa inne rozwiązania, jeśli autorska wizja jest niewiarygodna, bądź nieprawdopodobna, itd. Wszystko, co zostanie wyłapane przez redaktora, musi następnie zostać poprawione przez autora. Plik z tekstem krąży między pisarzem a redaktorem, dopóki wszystko nie będzie cacy J. A potem pozostaje już tylko zrobić korektę, kiedy to do akcji wkraczają spece od interpunkcji, łowcy literówek i niewyłapanych wcześniej błędów w pisowni. Na tym etapie rola autora jest już w zasadzie skończona, pozostaje mu tylko czekać na projekt okładki, a potem na premierę J

R: Bardzo Ci dziękuję za to, iż mogłam przeprowadzić z Tobą ten krótki i niekoniecznie umiejętnie przeprowadzony wywiad. Cieszy mnie fakt, że jesteś tak otwartą osobą dla swoich fanów i pomagasz im. Jestem tego najlepszym przykładem :P

M: Zawsze do usług J Jeśli pomoc, o którą od czasu do czasu ktoś mnie poprosi, pozostaje w granicach moich możliwości, nie widzę żadnego powodu, by odmówić :)

R: Na koniec dodam, że kolejny tom „Szamanki od Umarlaków”, na który czekam z niecierpliwością, tak jak całkiem spora grupa fanów, jest już napisany i miejmy nadzieję, ukaże się wkrótce. Teraz moje ostatnie pytanie, jeśli jeszcze zgodzisz się na nie odpowiedzieć. Co z dalszymi losami Idy Brzezińskiej?

M: W drugiej części nastrój się zmieni, zrobi się zdecydowanie mroczniejszy i poważniejszy, choć oczywiście komicznych momentów nie zabraknie. Ida będzie musiała stawić czoła niezwykle niebezpiecznemu wyzwaniu, które dość znacznie ją zmieni, zmusi do tego, by wydoroślała i dojrzała. A o reszcie cicho sza, żeby nie spojlerować :)

R: Już więcej Cię nie męczę. Jeszcze raz wielkie dzięki i mam nadzieję, że nie masz mnie jeszcze dość. Cieplutko pozdrawiam i trzymam kciuki za kolejne dzieła, które zapewnie już tłumnie powstają w Twojej przecudnej wyobraźni :) Powodzenia i weny życzę!

M: Nie dziękuję, żeby nie zapeszać :D I było mi bardzo miło :)

                 Na dziś to by było tyle. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy drogiej Martynie za odpowiedzi na pytania :) i zapraszam wszystkich do przeczytania opowiadania „Korzeń Tęczy” dostępny w wersji PDF. Może macie jeszcze jakieś pytania do autorki? Jeśli tak, piszcie je w komentarzach :D
                Teraz pozdrawiam was cieplutko, życzę wszystkim udanej pogody i zabawy podczas wakacji! Do usłyszenia zapewne już niebawem :)

24 czerwca 2013

Konkurs IV

      Witajcie kochani! Oto nadszedł dzień apokalipsy! Hehe, żarcik :p A tak na poważnie to zdarzenie równie niesamowite co koniec świata! Otóż mam zaszczyt ogłosić czwarty z kolei konkurs na Świecie Magii Collegium Magicae! Tak moi mili! Dziś przed państwem zadanie, za wypełnienie którego możecie zdobyć nagrody materialne! Konkurs będzie się nieco różnić od pozostałych, ponieważ nagrody będą niespodziankami. Nie powiem czy to książka czy jakiś inny gadżet! A co :P Tym razem to prawdziwy TOP SECRET! Nie martwcie się jednak, rzeczy będą utrzymane w podobnym guście co poprzednie :p


      Przejdźmy jednak do treści właściwej, a mianowicie do zadania konkursowego! Tym razem płynąc na fali upałów, coś na Lato! Wystarczy, że napiszecie dla mnie "Wakacyjną Magiczną Przygodę" i prześlecie ją jak najszybciej. Wszystkie prace będą otrzymywały numerki zgodnie z terminem przesłania ich na mój adres meilowy: rowindale@gmail.com. Im szybciej dostanę taką pracę tym więcej dodatkowych punktów przy ocenianiu :)
      Oczywiście w konkursie mogą wziąć udział wszyscy! Nie zastanawiajcie się dłużej i stwórzcie ciekawe opowiadania o przygodzie dziejącej się podczas wakacji, urlopu czy wolnego weekendu. Praca powinna mieć nie więcej nić 5 stron w Wordzie, zaś najmniejsza dopuszczalna czcionka to 10 Times New Roman - koniecznie.
      To na tyle jeśli chodzi o dzisiejszą notkę. Mam nadzieję, że tym razem niebawem do usłyszenia ponownie :D

NAGRODY

EDIT - TERMIN

Ponieważ wciąż pytacie o termin, napiszę w tym miejscu o co mi chodzi. Mianowicie ogólnego terminu nie ma. Zakończę konkurs w momencie kiedy otrzymam satysfakcjonującą mnie ilość prac. Wtedy poinformuję wszystkie zgłoszone osoby o terminie zakończenia konkursu. Będzie on odległy o tydzień od momentu, w którym postanowię go zakończyć. To tyle :) Mam nadzieję, że tym razem jest wszystko jasne :)

8 kwietnia 2013

Wynik Konkursu III

      Witajcie drodzy przyjaciele i sympatycy! Wiem, że troszkę z opóźnieniem, ale nie bardzo miałam czas, żeby wszystko dokładnie ogarnąć. W każdym razie dziś wstawiam notkę: oto wyniki III Konkursu na Świecie Magii Collegium Magicae. Niestety ponieważ mimo moich szczerych chęci i kilkukrotnej zmianie terminu nadesłania prac, w zabawie wzięło udział tylko pięć osób (sześć, ale jedna praca okazała się... hmmm... mocno niestosowna). Cóż... Moja popularność nie jest zbyt duża - jeszcze :] i mało osób wie, że można wygrać naprawdę fajne rzeczy. Pudełko nagród wciąż pełne, dlatego na dniach pojawi się kolejny konkurs.
      Puki co jednak przejdę w końcu do wyników.

  •  Pierwsze miejsce zdobywa KatD! Dziękuję serdecznie za przepiękną poszewkę na poduszkę. Jest tak cudnie magiczna i pomysłowa :D
  • Drugie miejsce zajmuje Jakub! Twoje opowiadanie było naprawdę bardzo pomysłowe, no i cóż... nie oszukujmy się, dało mi całkiem sporo pomysłów, jak urozmaicić swojego CMa.
  • Trzecie miejsce i ostatnie na podium zdobywa Alura! Dziękuję za przysłanie przepięknej pracy :) Rysunek w twoim wykonaniu jest naprawdę tajemniczy i zagadkowy.
      To by było na tyle jeśli chodzi o miejsca podiumowe. Ale oprócz nagród głównych wysyłam jeszcze dwie nagrody dla Ryo, za prześmieszną grafikę ;p i dla GoldenLeaf, za cudny rysunek.

      Dziękuję raz jeszcze wszystkim za wzięcie udziału. To naprawdę wiele dla mnie znaczy. Szkoda jedynie, że jest nas wciąż tak mało. Ciesząc się jednak, że oprócz mnie ktoś tu jeszcze zagląda, chciałam wam przedstawić na zakończenie dzisiejszego postu, małą reklamę wykonaną przez wspaniałą Annę Starzyńską, moją przyjaciółkę i Muzę Natchniuzę. Dziękuję ci skarbie! A oto efekt jej pracy:





      Na dziś żegnam się z wami i do zobaczenia następnym razem :D

18 lutego 2013

Konkurs III

      Witajcie ma internetowa bracio! Mamy piękny dzień 18.02.2013 r., w sam raz na ogłoszenie trzeciego konkursu na Świecie Magii Collegium Magicae! Tym razem konkurs będzie przystosowany dla każdego, ponieważ technika wykonania pracy na zadany temat jest DOWOLNA! Mówiąc dowolna mam na myśli wszystko: zdjęcia, filmiki, rysunki, tekst pisany prozą i poezję, modeliniarstwo czy choćby pracę z wykałaczek. Wszystko! Liczy się pomysł :) ten, kto zaciekawi mnie najbardziej zdobędzie główną nagrodę którą są aż 4 książki! Dokładnie moi kochani :] Zrobiłam zapas nagród i mogę rozdawać :D
      Konkurs nosi nazwę "Oczami Fantazji" i polegać będzie na prostej sprawie. W dowolnie przez siebie wybrany sposób, musicie przedstawić Mazowieckie Collegium Magicae! Popuście wodze fantazji i dajcie się wciągnąć do magicznego świata :) Prace lub zdjęcia prac (bo jak ktoś zrobi rzeźbę ze śniegu to raczej w kopercie mi jej nie wyśle ;p) proszę przesyłać na mojego meila: rowindale@gmail.com. Dla osób, które będą zainteresowane wysłaniem oryginału swych dzieł pocztą, również zapraszam na meila gdzie drogą wymiany podam swoje dane kontaktowe.
      Czas teraz przejść do najprzyjemniejszej części! Przed państwem nagrody, które mogą trafić w wasze ręce.


I. Za pierwsze miejsce do zdobycia aż cztery tomy Amy Meredith
~ Cienie
~ Polowanie
~ Gorączka
~ Zdradzony
II. Za drugie miejsce można wejść w posiadanie "Niedokończenych Opowieści" J.R.R. Tolkiena + mini niespodzianka.
III. Za miejsce ostatnie ale wciąż chwalebne, do wygrania "Mrok Kwiatów" Penny Blubaugh.



EDIT (termin zostaje ponownie wydłużony)
      Zgłaszajcie się pod tą notką :) Macie czas do 06.04.2013 r. wtedy właśnie przejrzę wasze prace i dzień później ogłoszę szczęśliwych zwycięzców.
      Na dziś to chyba tyle. Rozgłaszajcie wieści o konkursiku i wklejajcie banerek gdzie się da! Niech każdy ma okazję wygrać coś dla siebie!

7 lutego 2013

Wyniki Konkursu II

      Siemanko blogowicze! Oto nastał 07.02.2013 r., a co za tym idzie dzień ogłoszenia wyników na najlepsze magiczne zdjęcie. Głosowanie trwało tydzień i łącznie uzbierało się 28 głosów :) Dziękuję za zainteresowanie. Dzięki waszym komentarzom wyniki wyglądają następująco:

1. Zaszczytne I miejsce zdobywa GoldenLeaf  z 11 głosami!

Wielkie brawa i fanfary. Wygrywasz ode mnie książkę "Szaleństwo Aniołów" Kate Griffin i nagrodę niespodziankę!
2. Równie zacne miejsce II zdobywa Alura z 7 głosami!

Również gratuluję. Wygrywasz ode mnie książkę "Złudne Marzenia" Alexandra Bullen'a.
Mam nadzieję, że będzie się dobrze czytała.
3. Ostatnie honorowane III miejsce zdobywa Jakub z 4 głosami!

Brawo! Wygrywasz ode mnie grę Drakensang (PC).

To jednak jeszcze nie koniec. Postanowiłam dorzucić niewielką nagrodę niespodziankę dla pracy, która mnie osobiście spodobała się najbardziej. Droga Totus urzekło mnie twoje zdjęcie :) Mam nadzieję, że małe co nieco przypadnie ci do gustu.

      Jeszcze raz serdecznie gratuluję zwycięzcom! Cieszę się, że drugi konkurs również cieszył się zainteresowaniem. Oby kolejne odsłony, również przyciągnęły sporo ludzi :)
       Nim się z wami pożegnam, chciałabym prosić was o następujące rzeczy: Po pierwsze kiedy dostaniecie już przesyłki, proszę o wasze zdjęcia z nagrodami, żebym mogła przyczepić je na "Ścianę Chwały" w Świecie Magii Collegium Magicae! Jeśli się wstydzicie podeślijcie zdjęcia samych nagród :) Po drugie proszę o podesłanie do mnie na meila rowindale@gmail.com imion i nazwisk oraz  pełnych adresów na jakie mam wysłać nagrody.

      Na dziś to tyle. Mam nadzieję, że cieszycie się z wygranych :) Gorąco pozdrawiam i do zobaczenia niebawem! P.S Oczywiście zapraszam do czytania opowiadania Collegium Magicae! Wkroczcie do świata magii i przygód!

31 stycznia 2013

Uzupełnienie Nominacji II i III


      Dziś ponieważ jestem chora i leżę w łóżku, postanowiłam uzupełnić nieco materiałów. Oto moja druga i trzecia nominacja do Liebster Award, którą tym razem otrzymałam od Śniącej oraz Moire. Serdecznie dziękuję za docenienie mojej pracy! Cieszę się, że są ludkowie, którym podoba się to co tworzę.

Zasady
      Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody, należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

A oto pytania do mnie od Śniącej:
  1. Jak wygląda uranian prazeodymu? ~ Z pewnością bardzo ładnie :)
  2. Skąd pomysł na bloga? ~ Z eteru. A tak na poważnie to ze studiów. Praca z przyjemnością :p
  3. Co było pierwsze, jajko czy kura? ~ Pantofelek. W końcu wszystko co żyje wypełzło z morza.
  4. Ile czasu przeciętnie spędzasz na wszelkich sprawach związanych z blogiem? ~ Dość sporo. Jak wiadomo oprócz opowiadania, mam na blogu szereg różnych rzeczy, które cały czas tworzę. No i konkursy. Taaaak... z pewnością dużo, ale dla mnie to sama przyjemność :)
  5. Czy widziałaś kiedyś gruszki na wierzbie? ~ Tak i nawet powinnam mieć gdzieś taką fotkę.
  6. Jak wygląda Twój wymarzony monitor? ~ Jak ten co stoi na moim biurku. 45 calowe cacuszko :)
  7. Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa? ~ <myśli> No to ciężkie pytanie. Można telefon do przyjaciela?
  8. Czego najbardziej na świecie nie umiesz robić? ~ Chyba zmieniać się w kogoś innego. Jakoś ciągle jestem sobą choć chciałam być wampirem, albo wilkołakiem czy też elfem.
  9. Co stało się w 1025 roku? ~ Wikipedia podpowiada, że koronowano oficjalnie Bolka I Chrobrego. A jeśli chodzi o coś istotniejszego, to z pewnością wtedy urodził się mój jakiś przodek.
  10. Jaki jest Twój ulubiony rodzaj czekolady? ~ Chyba biały, ale lubię też mleczną spajającą bakalie.
  11. Jak daleko jest stąd do Ułan Bator? ~ 7.106 km od miejsca mojego zamieszkania. Przynajmniej tak twierdzi google map, choć według mnie jest po prostu w chu... dużo kilometrów :D

 A oto pytania do mnie od Moire:

1. Jak długo blogujesz i co sprawia Ci w tym największą radość? ~ Bloguję z przerwami gdzieś tak z 10 lat, a największą przyjemność sprawia mi czytanie komentarzy na temat.
2. Kim chciałbyś/chciałabyś zostać w przyszłości? ~ Prezydentem XD Na poważnie to chciałabym mieć swój ośrodek agroturystyczny gdzieś na Mazurach.
3. Twoje pasje to...? ~ Pisanie opowiadań, jazda konna, spacery na łonie natury, czytanie, kąpiele (głównie w mojej wannie, ale w rzekach, jeziorach, morzach i innych ciekaw wodnych, też lubię jak jest ciepło)
4. Opisz siebie w czterech słowach. ~ Mogę w jednym: śmieszka
5. Co najbardziej lubisz czytać? ~ Grube książki fantasy.
6. Gdybyś mógł/mogła poprosić o dowolną rzecz, co by to było? ~ Dużo pieniędzy dla mojej rodziny. No i coś dla mnie na otworzenie ośrodka :p
7. Twoi idole bądź idolki to...? ~ Nie mam.
8. Z kim najczęściej spędzasz wolny czas? ~ Z przyjaciółką.
9. Trenujesz coś? Jeśli tak, to co to takiego? ~ Siłownię ;p
10. Ulubiony kolor? ~ Zielony i czerwony.
11. Twoje motto życiowe to...? ~ Idź przez życie tak, by oglądając się za siebie niczego nie żałować.

      Na dziś to tyle. Oczywiście jakbyście mieli jakieś pytania, z pewnością udzielę wam na nie odpowiedzi pod tym postem. Teraz czas na moje nominacje. Niestety nie wiem czy będzie ich 11, ale spróbuję.

4. Yuki
5. Vreles
7. Sakura

Moje Pytania:

1. Jaki jest twój ulubiony żywioł?
2. Gdybyś mogła spełnić swoje jedno życzenie, jakie by ono było?
3. Czy lubisz magię?
4. Chciałabyś/łbyś widzieć rzeczy, których inni nie widzą?
5. Lubisz żelki?
6. Ulubione miejsce do odpoczywania i relaksu?
7. Ulubiony film?
8. Ulubiony spektakl na jakim byłeś/łaś?
9. Czy lubisz koty?
10. Najciekawsze miejsce w jakim byłeś/łaś/?
11. Czy śmiejesz się czasem tylko z sobie znanego powodu?





30 stycznia 2013

Głosowanie KONKURS II

      Kochani blogowicze! Oto nadszedł czas, aby oficjalnie rozpocząć głosowanie na waszą ulubioną Magiczną Fotografię. Oczywiście przyjmę jeszcze prace spóźnialskich, ale puki co głosujcie. Przed wami 10 wspaniałych zdjęć, które ma szansę na zwycięstwo. Głosowanie trwa równo przez siedem dni czyli kończy się dokładnie 07.02.2013 r. Trzymam za was mocno kciuki :)

ZASADY GŁOSOWANIA
  1. Wybieracie fotografię, która się wam najbardziej podoba.
  2. Wpisujecie w komentarzu nazwę autora.
  3. W głosowaniu może wziąć udział każdy, włącznie z osobami nie posiadającymi konta na gmail.com.
  4. Jeśli nie mamy konta, a chcemy zagłosować wpisujemy swój adres bloga, e-meila zwykłego lub nr gg.
  5. Im większą ilość znajomych zwerbujecie do głosowania, tym większe macie szanse na wygraną.
  6. Każdy ma takie same szanse :) 
  7. Możemy głosować tylko na jedną fotografię.
  8. Po kliknięciu na zdjęcie, odpali się powiększenie.
  9. Niech zwycięży najlepszy!





22 stycznia 2013


Czołem ferajna! Dawno nie było żadnej notki dlatego teraz troszeczkę wam pokadzę :D A co! Myśleliście, że się mnie pozbędziecie? Nie ma ;] Hehe! Dobra, a tak na poważnie to mam dla was kilka informacji. 
Po pierwsze i chyba najważniejsze, moi mili nagrody w końcu zostały wysłane! Wybaczcie za zwłokę, ale finanse ważna rzecz i kiedy ich brak, ciężko również fundnąć nagrody. Na całe szczęście teraz będzie inaczej. Od jakiegoś czasu gromadzę u siebie multum przedmiotów, które będziecie mogli wygrywać w kolejnych konkursach. No bo oczywiście pojawią się kolejne konkursy :)
Zwyciężczynie moje kochane! Oto dostaniecie niebawem kartony z nagrodą niespodzianką :) Niestety książki z podpisem autorki dojdą nie wiadomo kiedy. Dwa egzemplarze zostały jej wysłane, tak więc sądzę, że do końca miesiąca powinnyście mieć już je wraz z dedykacjami :)
Nagroda za III miejsce również została wysłana dnia dzisiejszego, więc jeszcze w tym tygodniu powinna być u Ciebie :)
Zanim pójdę dalej chciałabym mieć kochane zwyciężczynie do was maleńką prośbę. Kiedy otrzymacie swoje nagrody, zróbcie sobie z nimi zdjęcie lub jeśli się wstydzicie wykonajcie zdjęcia samych nagród. Chciałabym rozbudować podstronę konkursy o ścianę chwały :) To dla mnie naprawdę ważne, więc proszę was ładnie :] i z góry dziękuję :p
Przechodząc do kolejnych spraw. Zakładka religia w końcu została uzupełniona. Możecie zatem przeczytać sobie o siedmiu bogach występujących w CMie. 
Udało mi się również dodać streszczenie kolejnych pięciu rozdziałów. Mam nadzieję, że się wam przyda. 
Oczywiście wciąż dalej czekam na wasze zgłoszenia związane z II KONKURSEM. Mam nadzieję, że mnie nie zawiedziecie. 
Na dziś to już koniec. Zatem żegnam się z wami i mam nadzieję, że sława konkursów i ogólnie CMa rozrośnie się o wiele, wiele szerzej i zaleje cały blogspot :p


3 stycznia 2013

      Witajcie kochani w nowym 2013 roku! Jak widzicie Collegium Magicae wciąż działa i choć może nie tak prężnie jak to mu się zdarzało w miesiącu grudniu, to zapewniam, że nie prędko się mnie pozbędziecie z blogowej sfery.
      Na początek chciałam publicznie podziękować wspaniałej KatD, która wykonała dla mnie widoczny przez was szablonik. Jest śliczniusi prawda? Dalej chciałam poinformować o uzupełnieniu zakładek "Bohaterowie" oraz "Kadra", a także o dodaniu na Świecie Magii nowej zakładki "Konkursy", gdzie w przyszłości pojawi się oddzielna podstronka.  Na dzień dzisiejszy możecie podziwiać dwa opowiadania, które wygrały pierwszy konkurs na Collegium Magicae.
      Niestety póki co Chapter XI jeszcze nie powstaje. Jakoś tak zabrać się za to nie mogę zwłaszcza, że Mikołaj w tym roku przyniósł mi Xboxa 360 z Kinecktem :) Jak wiecie to idealny pochłaniacz czasu ;p, którego i tak nie mam zbyt wiele. Lada dzień powinno pojawić się streszczenie kolejnych rozdziałów.
      Oczywiście na dziś to już koniec nowych informacji. Mam nadzieję, że z czasem publika na CMie nieco się powiększy :) Zapraszajcie znajomych i bawcie się razem ze mną w świecie wypełnionym po brzegi magią.

P.S W zakładce ocenili pojawiła się kolejna ocenka :) Tym razem CM otrzymał ocenę celującą :D





      A tu na sam koniec kilka obrazków na pobudzenie wyobraźni :) Wszystkie dostępne na http://deviantart.com :) Buziaki i do następnego :3

29 grudnia 2012

Konkurs II

      Drodzy blogowicze! Dziękuję wszystkim za wzięcie udziału w konkursie numero uno i od razu zapraszam was do wzięcia udziału w kolejnym, z cyklu konkursów na Świecie Magii Collegium Magicae. Tym razem waszym zadaniem będzie wykonanie magicznej fotografii.
      Zasady konkursu są bardzo proste. Musicie wysłać do mnie na meila: rowindale@gmail.com, do końca Stycznia 2013 r. "Magiczną Fotografię" waszego autorstwa. Zdjęcie powinno zawierać w sobie magię i mogą być w jakiś sposób związane z Collegium Magicae, ale nie koniecznie. Kompozycja dowolna :)
      Nadesłane prace opublikuję na blogu i do połowy lutego będziecie mogli na nie głosować. Trzy zdjęcia, które otrzymają najwięcej głosów wygrają następujące nagrody:

  • Za miejsce pierwsze "Szaleństwo Aniołów" Kate Griffin i nagroda niespodzianka
  • Za miejsce drugie "Złudne Marzenia" Alexandra Bullen
  • Za miejsce trzecie Drakensang (PC)
      To tyle jeśli chodzi o kolejny konkurs. Zgłoszenia proszę podawać pod tą notką. Dodatkowo kto może niech rozpowszechnia informacje o konkursie :)

P.S Button wykonała KatD z bloga Malach-Tow. Wklejajcie je gdzie się tylko da :)






28 grudnia 2012

Wyniki Konkursu I

          Witajcie drodzy czytelnicy oraz obserwatorzy! Oto nastał dzień podania wyników pierwszego na moim blogu konkursu z nagrodami J Bardzo dziękuję wszystkim, którzy się zgłosili. Naprawdę wykonaliście kawał porządnej roboty, a ja jestem pod niemałym wrażeniem. Czytałam wasze historie z zapartym tchem i miałam prawdziwy orzech do zgryzienia, ale po długim rozmyślaniu podjęłam decyzję.
                Na początek chciałam poinformować was, że nie oceniałam błędów, ani stylu. Brałam pod uwagę przede wszystkim pomysłowość i fakt czy tekst czyta się w miarę płynnie. Choć wybór był trudny postanowiłam ogłosić  następujące wyniki:
1     
  •   Pierwsze miejsce egzekwo otrzymują: fioletowe_skarpetki (za opowiadanie z nieokiełznaną mocą teleportacji) oraz KatD (za opowiadanko pełne CMa w każdym calu). Obu zwyciężczyniom serdecznie gratuluję. W nagrodę otrzymujecie po egzemplarzu „Szamanki od Umarlaków” z dedykacjami autorki i niespodziankę.     
  •   Drugie miejsce egzekwio otrzymują: Ryo (za niebanalny sposób opisania techniki w Świecie Magii) oraz Anika (za śmieszne opowiadanie pełne codzienności). Również gratuluję, a w nagrodę otrzymacie po książce Rafała Dębskiego o tytule „Czarny Pergamin”.     
  •  Trzecie miejsce i już ostatnie zajmuje Dancingtears (za opowiadanie pełne niezwykłości). Gratuluję, a w nagrodę otrzymujesz ode mnie książkę J. R.R Tolkiena „Opowieści z Niebezpiecznego Królestwa.”


Dziękuję wszystkim którzy wzięli udział, a nie wygrali J Z pewnością nadarzy się jeszcze nie jedna okazja na zdobycie niesamowitych nagród. Na dziś to tyle J Życzę wam udanego sylwestra i wspaniałego szczęśliwego Nowego Roku!!!

11 grudnia 2012

      Witajcie kochane dzieciątka! Oto kolejny post na podstronie Collegium Magicae! Jak widać termin zakończenia konkursu zbliża się nieuchronnie. Już tylko trzy dni dzielą nas od zakończenia pierwszego konkursu w Świecie Magii Collegium Magicae! Kto będzie zwycięzcą? Czy znajdzie się śmiałek, który zdobędzie nagrodę? Z pewnością :) Trzymajmy kciuki, aby wygrał najlepszy autor najciekawszego opowiadania :)

     
      A teraz czas na trochę informacji z życia wziętych :] Jak z pewnością zauważyliście, CM ma niewielki przestój jeśli chodzi o dodatki. Niestety dużo się u mnie w życiu działo przyjemnych i mniej przyjemnych rzeczy, przez co starałam się skupiać głównie na notkach niż na podstronach. W przyrodzie musi być jednak harmonia, tak więc po napisaniu Chaptera 10, wezmę się za uzupełnienie bohaterów. Oczywiście, wszyscy którzy uzupełnili ankietę, znajdą się w opowiadaniu, a już niedługo będzie można czytać na tej stronie mini spontany z różnymi bohaterami w rolach głównych. Mam nadzieję, że będziecie mnie odwiedzać i komentować :D 
      Dodatkowo skoro już przy komentowaniu jesteśmy, informuję, że pod tą notką możecie pisać swoje Świąteczne Życzenia co do waszych bohaterów. Czy chcecie mieć jakiś specjalny dar, a może przystojniaka biegającego za wami z wywieszonym jęzorem? Ktoś chciałby mieć prywatną księgę zaklęć, a może magiczną kulę?  Piszcie wszystko co wpadnie wam do głowy, a ja zajmę się resztą :) 
      Serdecznie pozdrawiam i do następnej notki :*

22 listopada 2012

Konkurs I

      Jupi!!! Moi kochani w końcu pojawił się Chapter VI. Nie powiem, ale pisanie tego odcinka było naprawdę wyjątkowo ciężko. W moim życiu nastał dość mało przyjemny okres, przez co natchnienie uleciało niczym powietrze z przebitego balonika. Przepraszam za zwłokę :) i zapraszam was na pierwszy w historii bloga KONKURS!
      Do wygrania książka Martyny Raduchowskiej "Szamanka od umarlaków" z podpisem autorki oraz niespodzianka! Tak, dobrze czytacie! Autorka zgodziła się podpisać swoją twórczość :), więc zwycięzca otrzyma dość unikatowy egzemplarz :)
A teraz czas na opisanie konkursu. 
UWAGA!!! NASTĄPIŁA ZMIANA TERMINU ODDANIA PRAC!!!
      Drogi czytelniku/czytelniczko, aby wziąć udział, wystarczy, że stworzysz lub wykorzystasz jednego z bohaterów i opiszesz w zabawny sposób, jeden dzień z życia w Collegium Magicae. Swoje prace należy nadesłać do mnie na meila rowindale@gmail.com do 26.XII.2012 r. 
  • Praca nie powinna mieć więcej niż 5 stron w wordzie (najlepiej czcionka 11 Times New Roman).
  • Opowiadanie może być pisane dowolnym stylem narracji.
  • Nie ma minimalnej ilości tekstu.
  • Każdy może wziąć udział w konkursie, bez względu czy ma bloga czy też nie.
  • Opowiadanie może być komediowe, absurdalne, dramatyczne lub jakie sobie tylko zamarzycie :)
  • Najlepsze III prace zostaną opublikowane na Świecie Magii CM, zaś najlepsza z nich zostanie dołączona do głównego opowiadania oraz nagrodzona książką z podpisem autorki!

      Jeśli zdecydujesz się wziąć udział w konkursie, koniecznie napisz komentarz pod tą notką, abym wiedziała ilu prac mogę się spodziewać.
      Na dziś to tyle! Pozdrawiam, a wy bierzcie się do roboty!